Logowanie






Przypomnij
Nie masz konta? Rejestruj

Nasze Fotki

Paryż
Koniec września 2005r. Coventry - Paryż. Tym razem Tomson fly miał w ofercie tanie loty do Paryża - miasto, które zawsze chciałam zobaczyć, 3 dni urlopu i jedziemy. Gdy teraz porównuje trzy wspaniałe stolice: Londyn, Rzym i Paryż - to właśnie ten ostatni zauroczył mnie najbardziej. Miejsce pełne historii a zarazem nowoczesności, pyszne, chrupiące bagietki i rozpływające się w ustach torciki, język, którego akcent wywołuje dreszcze. Dwa lat wcześniej miałam okazje odwiedzić moją serdeczną przyjaciółkę, które osiadła w Calais, wtedy to właśnie pierwszy raz zauroczyłam się Francją.

dscf2051Niestety lot był późnym popołudniem i po przyjeździe do hotelu Richard (odradzam!), od razu poszliśmy spać. Noc była koszmarem, to chyba był najgorszy hotel w jakim kiedykolwiek nocowaliśmy. Sprężyny w łóżku tak trzeszczały, że przy każdy ruchu mieliśmy wrażenie, że łóżko się rozpada. Materac pokryty był folią (co wzbudziło naszą podejrzliwość i niesmak), prześcieradło było mocno zużyte a do okrycia był koc, od  którego czuć było dziwny zapach. Z samiutkiego rana ruszyliśmy zwiedzać. Cel numer jeden - wieża Eiffela. Pierwsze wrażenie - nic specjalnego dużo żelastwa, bez zachwytu. Na wieże można się dostać windą na samą górę lub schodami, ale tylko do pierwszego poziomu. Na samym szczycie bardzo wiało, ale widoki były przepiękne. Ponieważ mieliśmy tylko dwa dni żeby wszystko zobaczyć postanowiliśmy nie tracić czasu na metro i szukanie po mapie, za 14 euro za osobę kupiliśmy bilety na dwa dni na autobus turystyczny Sightseeing turs. Autobus jedzie do najważniejszych atrakcji Paryża można wysiąść zrobić zdjęcie, spędzić w danym miejscu tyle ile chcesz czasu i wsiąść do następnego. To był bardzo dobry pomysł, gdyż pogoda zaczęła się psuć. Opera Bastylii, Plac Republiki, Pałac Królewski, Katedra Notre-Dame - naprawdę wspaniała, liczne mosty i zewsząd widoczna wieża Eiffela. Zjedliśmy pyszne kanapki - bagietki (szkoda, że mało słone), przebraliśmy się i postanowiliśmy wrócić na wieczór pod wieżę. I to był znakomity pomysły. Po 20.00 wieża zabłysła tysiącem światełek, które raz świeciły wolniej i zaraz zaczynały szybciej. Przepiękny widok. Tłoczno, wszyscy podziwiają, pikniki na trawie pod wieżą, winko i smakołyki. Nastrój wręcz romantyczny. Po 2 godzinach spędzonych pod wieża postanowiliśmy pomału wracać do hotelu, po drodze zauważyliśmy stateczki pływające po Sekwanie. Być w Paryżu i nie płynąć Sekwaną - bilet na dwa rejsy 8 euro/os - bierzemy. Pierwszy rejs nocą, w tle błyskająca światełkami wieża, rozświetlone mosty - znów romantyczny nastrój - ach ta Francja! Drugi dzień: Luwr, Pola Elizejskie i Pałac Elizejski, rejs statkiem, centrum handlowe i na wieczór znów wracamy pod wieże. Niestety tego wieczoru nie udało nam się nic zobaczyć, gdyż jakiś desperat postanowił popełnić samobójstwo i zrzucił się z wieży. Wszędzie policja, teren zamknięty. Co nam pozostało na pożegnanie Paryża - restauracja i piwo gigant.

Virtual gambling tanie bilety centralwings xenical online casinos Online bingo